Poznaj 3 powody, dla których nie powinieneś czytać zbyt dużo poradników…

Bynajmniej to nie żart. Przecierasz oczy ze zdumienia i w duchu zadajesz sobie pytanie.

Co za brednie wypisuje ten facet? Jak mogę się zgodzić z taką tezą?

A jednak. Za chwilę odkryjesz gorzką prawdę, jak brak umiaru w pochłanianiu literatury motywacyjnej może Cię zgubić.

Czytaj dalej, a przekonasz się jak bardzo może to być toksyczne również i dla Ciebie…

W szkole, na uczelni, w pracy, telewizji, radiu, w rozmowach towarzyskich, wszędzie słyszysz, jak ważną rolę w rozwoju każdego człowieka pełni książka.
Wszystko prawda. Ja też w pełni podzielam tę opinię. Jeśli mi nie wierzysz, przeczytaj artykuł w Poradniku Sukcesu:
"Czy wydałbyś 25 złotych, gdybyś miał otrzymać 100 razy więcej?"

No i co? Czy można mnie zaliczyć do niechlubnego grona przeciwników dobrej lektury? Przyznasz, że to tylko pytanie retoryczne.

Tak więc, o co tak naprawdę chodzi?

Powód pierwszy – złe nawyki

A co w tym złego, spytasz?

Jak doskonale wiesz, wszelkie czynności powtarzalne prowadzą prędzej czy później do rutyny, czasem nawet do automatyzacji działania.

Jeśli jeździsz samochodem, to doskonale wiesz, o czym teraz mówię.

Podobnie jest z czytaniem. Możesz tak zaprogramować swoją podświadomość, że lektura stanie się dla Ciebie nałogiem.

Tak, właśnie jak myślisz, podobnie jak picie alkoholu lub kawy, palenie papierosów, hazard, pracoholizm, uzależnienie od internetu, seksu, itp.

Wiesz doskonale, że w każdym działaniu powinieneś stosować umiar. Dotyczy to także czytania literatury motywacyjnej.

Na pocieszenie powiem tylko to, że jest to argument w zasadzie czysto teoretyczny. W społeczeństwie, w którym średnio, co trzeci Polak czyta jedną książkę w ciągu roku, nie spowoduje to uzależnienia.

Problem, który opisuję dotyczy ułamka procenta naszych rodaków. Mimo to, miej się na baczności.

Powód drugi – brak działania

Kolejny powód "toksyczności lektury" sciśle wynika z pierwszego, o którym wspomniałem przed chwilą. Nawyk czytania zabiera nam tak dużo czasu, że nie możemy go poświęcić na inne czynności.

Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku kolejną 2784 książkę dotyczącą zmiany osobistej i samodoskonalenia.

Na litość boską, skąd wziąłeś na to tyle czasu? Jakie wnioski wyciągnąłeś z poprzednich lektur? Czy ostatnia książka nie była łudząco podobna do tej, którą trzymasz w tej chwili w ręku?

A tak przy okazji, jak brzmiał tytuł 1523 pozycji? O czym był ebook, który zamówiłeś 17 marca 2007 roku?

Dość tych prowokacyjnych pytań.

Chciałem Ci uświadomić, że czytanie ma sens wyłącznie wtedy, kiedy zastosujesz rady autorów publikacji w praktyce i zaczniesz działać. Tylko rzeczywista aktywność przybliży Cię do sukcesu.

Powód trzeci – brak rezultatów

Tysiące przeczytanych książek i brak działania prowadzi niechybnie do ogromnej frustracji. Czy nie miałeś kiedyś takiego odczucia, że mówiłeś sobie w duchu- "przeczytałem, już tyle książek i nic…, nie posunąłem się ani o krok w kierunku realizacji moich marzeń, czy to wszysko ma sens,
chyba jest ze mną coś nie tak?

Zapewniam Cię, że jest z Tobą wszystko OK. Wielu z nas ma podobne odczucia. Wylecz się z tych natarczywych myśli i zacznij jak najprędzej wdrażać teorię w praktyce. Postaw sobie cel i kosekwentnie go realizuj.

Jak to zrobić, dowiesz się oczywiście w naszym Klubie.

Tak więc reasumując, są 3 powody, o których przeczytałeś w tym artykule:

1/ nałóg (jedynie 0.000085% populacji) ; ciebie zapewne nie dotyczy,

2/ bierność, czyli brak działania w kieunku wdrażania poznanych technik i strategii

3/ frustracja spowodowana brakiem efektów.

 

P.s. Zapomniałbym o jeszcze jednym elemencie. Część z nas jest tak przekorna, że zawsze będzie w opozycji do wypowiedzi innych osób i zrobi wszystko po swojemu. Uzna, że nie należy do tego ułamka naszego społeczeństwa i zamówi kolejnego ebooka.

I właśnie w tym momencie zamiast skomentować ten artykuł, przejdzie
do mojego sklepu i zakupi dla siebie książkę. Wybacz, ale ja już nic na to nie poradzę. Życzę przyjemnej lektury i wyciągnięcia z niej właściwych wniosków dla siebie.

Jedna odpowiedź do “Poznaj 3 powody, dla których nie powinieneś czytać zbyt dużo poradników…”

  1. Adrian mówi:

    Bardzo trafny i praktyczny artykuł. Faktycznie co za dużo to niezdrowo, najważniejsza jest jakość a nie ilość. Zbyt wiele informacji kończy się haosem w mózgu. Rezultatem tego jest brak działania, ponieważ mamy tyle informacji, że nie wiemy, która jest najlepsza.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.